Przeprowadzka: Mamy mieszkanie!

10:29 12 Comments

Dni w tym miesiącu są przeraźliwie krótkie.
Może to natłok spraw, które spadły nam z nieba w nie najlepszym momencie naszego życia, może to skrawek wiosny zatrzaśnięty gdzieś w drzwiach wejściowych, nie wiem.
Naprawdę nie wiem o co chodzi, ale mam wrażenie, że doba skurczyła mi się niewyobrażalnie, chociaż w dalszym ciągle wstaję w okolicach 7 rano i chodzę spać koło północy.

Znalazłyśmy mieszkanie. Jest trochę mniejsze, ale wydaje mi się, że poziom naszego życia wskoczy o trzy oczka do góry. W końcu dostaniemy kuchnię z odpowiednią ilością szafek, lodówką, PIEKARNIKIEM, który działa, kafelkami i tymi wszystkimi luksusami o jakich marzą studenci. Nasza nowa łazienka równie dobrze mogłaby być pozłacana - tak bardzo różni się od tego co jest na Litewskiej. Och, i najważniejsze. Przenosimy się zaledwie trzy bloki dalej, ale i tak musimy zmienić ulicę.
Od przyszłego tygodnia dziewczyny z Litewskiej będą dziewczynami z Wrocławskiej i będą wsiadały przystanek dalej w ich ulubionej linii autobusowej numer 130.
Chyba zrobiło nam się lekko w okolicach klatki piersiowej, bo możemy przestać myśleć o tym, że lada moment wylądujemy na bruku.

Spoko, to NIE jest nasze nowe mieszkanie, ale byłyśmy blisko. 

Przed nami malowanie dwóch dużych pokoi i przerzucenie całego dorobku na ulicę obok. Dopiero w przyszłym tygodniu dostaniemy klucze do mieszkania i będziemy mogły cokolwiek zacząć. Wiecie, zabawa będzie polegać a tym, że nie tylko ja, Joey, Annie i Pan Wysoki sięgniemy po wałki i pędzle. Rodzice Pana Wysokiego mocno zaangażowali się w naszą potencjalną bezdomność, i z miłą chęcią nam pomogą.
Znowu to ja będę najbardziej zakłopotaną osobą w pomieszczeniu.

Dodatkowo, nasza Powitalna Impreza Parapetówkowa Annie, która odbędzie się jutro, zmieniła nazwę na Żałobną Imprezę Pożegnalną Mieszkania na Litewskiej. To nie zmienia faktu, że i tak zrobimy koreczki i inne pyszne rzeczy, które zrobiłybyśmy gdybyśmy nie były w żałobie. Zamierzamy się dobrze bawić, a średnio mamy na to czas.
Pan Wysoki wpadł na genialny pomysł, żeby w trakcie imprezy włączyć LiveChat i sobie do Was pogadać, ale rzuciłam kategoryczne NIE, bo różnie to się  może skończyć. Jego pomysły są momentami mniej wyrafinowane niż moje...


Cóż, idę po kawę, a potem zajmę się pracą licencjacką, chociaż w dalszym ciągu nie mam pojęcia jak zaznaczać cytaty. Naprawdę brakuje mi normalnego blogowania-nie-na-szybko i mam nadzieję, że jak tylko rozłożymy się w nowym pokoju, w którym rozwieszę lampki choinkowe nad łóżkiem to wszystko wróci do normy.
Spodziewajcie się foto relacji z przeprowadzki i z tego, jak trzy studentki urządzają mieszkanie (jak nie dostanę lampek choinkowych na ścianę to się zapłaczę).

Ściskam i życzę miłego dnia,
Nadine

12 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że sprawa z mieszkaniem została rozwiązana! Ważne, abyście czuły się tam dobrze :) Co do LiveChat dobrze się Nadine zastanów :D Ostatni wyszedł rewelacyjnie! Pozdrawiam i czekam na relację z przeprowadzki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe szczęście, że nie przeprowadzacie się daleko - będzie mniej kłopotu z przenoszeniem rzeczy;)
    Ależ się u Ciebie ostatnio dzieje;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech Wam się dobrze mieszka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, nie ma to jak nowe mieszkanko :) Samej przeprowadzki i przerzucania wszystkich rzeczy szczerze współczuję ;) Hmm...czyli filmik z okazji 200 obserwatorów będzie już z nowego mieszkanka? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrocławska fajna jest! Wiosna idzie, czas na zmiany ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wrocławska! nigdy nie wiedziałam gdzie jest ta ulica a była zawsze pod nosem :) trzymam kciuki ! kurczę samo serducho. i to nadal tylko 3 bloki dalej. a nie dzielnica :) krowodrza rządzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli ogromnej zmiany nie ma, będzie Was otaczać ta sama rzeczywistość. Jak malujecie pokoje? I życzę szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. powodzenia w przeprowadzce ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj powodzenia przy przeprowadzce i remontach :) wtedy rąk do pomocy nigdy za wiele!

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha co do cytowania to nie wiem, jak to wygląda na pracy licencjackiej, ale na maturze to zazwyczaj "Obrazuje/przedstawia/mówi o tym/widać to w następujących słowach/cytacie/fragmencie : " :))

    OdpowiedzUsuń

Hej, super, że jesteś! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad.

Żeby nie psuć atmosfery - pamiętaj tylko, że to pozytywne miejsce!
Spam oraz komentarze, które obrażają mnie lub komentujących będą usuwane.