Żeby osiągnąć to co już osiągnął Wasz idol, wystarczy że zapytacie go jak to zrobił.

Ludzie, którzy zaliczyli bazę z napisem sukces w jakiejkolwiek dziedzinie, prawdopodobnie zrobili to swoją ciężką pracą, dyscypliną i żelaznymi nawykami (!), a nie kuponem totka. Ludzie, którzy zdobywają szczyty, zwykle wpasowują się w schemat: są pracowici, szukają rozwiązań, nie boją się ryzyka. Generalnie rzecz biorąc, jeśli pójdziecie w ich ślady, to sukces murowany! Brzmi prosto, prawda? Ale tylko na początku: wcale nie tak łatwo przejąć nawyki i przyzwyczajenia oraz styl życia osób, które zgarniają wszystkie najlepsze kąski praktycznie każdej dziedzinie.

Jak odnieść sukces?

Ludzie sukcesu mają całą masę wspólnych mianowników, bez względu na to w jakiej dziedzinie startują. Te mianowniki to nic innego jak nawyki, które wyrabiali w sobie przez długie lata i dzięki którym mogą codziennie biec do przodu. To naprawdę ciężka praca, żelazna dyscyplina i wizualizowany cel, a dokładniej…

20 nawyków ludzi sukcesu

 

Ludzie sukcesu zaczynają dzień przeważnie wcześnie rano. Wstają na długo przed wszystkimi i zajmują się zaraz po przebudzeniu swoimi rzeczami: czasem jest to praca, innym razem medytacja czy zupełnie inna część porannej rutyny. Rano umysł jest świeży i wypoczęty. Dookoła jest cicho i spokojnie, domownicy nie sieją spustoszenia… same plusy! Ludzie sukcesu z samego rana mogą pomyśleć, zrelaksować się i wkroczyć w dzień z przejrzystym planem na najbliższe 24 godziny.

Priorytety – ludzie sukcesu mają bardzo dobrze wyćwiczoną umiejętność przesiewania zadań i umieszczania ich na drabinie ważności: wybierają priorytety, a potem po kolei, kierując się ważnością  zadań, działają. Darują sobie zbędne zapchajdziury i zadania, które nie doprowadzą ich do założonych celów.

Harmonogram zadań. Aby szybko i sprawnie poradzić sobie z konkretnym projektem, dobrze jest ustalić datę końcową zadania i rozłożyć prace w harmonogramie. Dzięki temu praca idzie płynnie, nie ma żadnych przestojów i ze spokojem można odhaczać konkretne podpunkty. Tak, jestem pewna, że ludzie sukcesu pracują z harmonogramem!

Plan długoterminowy i krótkoterminowy. Ludzie sukcesu doskonale wiedzą, co mają do zrobienia kolejnego dnia i tak samo doskonale wiedzą co będą robić za rok, czy dwa. Obierają sobie konkretny cel, a potem wytrwale do niego dążą. Wskazówka: duże cele dobrze jest rozbić na kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt mniejszych, żeby widzieć postępy i nie zniechęcać się zbyt szybko.

Najpierw obowiązki, potem przyjemności. W pierwszej kolejności robią wszystko to co mają do zrobienia (przy czym zaczynają od trudniejszych zadań), a dopiero potem mają czas na przyjemności. Podejrzewam, że w przyswojeniu tego nawyku bardzo przyda się system kar i nagród.

Work-life-balance – ludzie sukcesu znajdują równowagę między pracą, a odpoczynkiem. Znajdują czas na swoje prywatne sprawy, na relaks i spędzanie czasu z najbliższymi. Dzięki temu, że nie czują się przygnieceni pracą i obowiązkami, mają więcej zapału, chęci i motywacji do efektywnej pracy.

Podstawą równowagi na linii praca-życie jest… stosowanie skutecznych przerw w tracie pracy. Takich prawdziwych, które faktycznie mogą naładować baterie i pozwolić na efektywną pracę. Zaglądanie do telefonu i scrollowanie tablicy Facebooka, absolutnie nie jest dobrym sposobem na przerwę. Zdecydowanie lepiej wywietrzyć głowę, zaparzyć herbatę i zamknąć oczy na pięć minut.

Dyscyplina i zaangażowanie. Tak właśnie – żelazna dyscyplina, dotrzymywanie słowa sobie samemu i pełne zaangażowanie w projekt to jest właśnie to czym różni się, dajmy na to, J.K. Rowling od przeciętnego Kowalskiego. Warto zaznaczyć, że łatwiej utrzymać dyscyplinę i wykazywać zaangażowanie, kiedy praca faktycznie nas fascynuje i mamy z niej radość.

Ci, którzy osiągnęli już wiele, nie zrobili tego spontanicznym działaniem, tylko ciężką pracą i stosowaniem się do własnych zasad. Ludzi sukcesu mają swoje żelazne zasady, które sami sobie tworzą i do których stosują się dzień w dzień, bez względu na to jak bardzo im się nie chce. Pisarze piszą o konkretnych godzinach albo przez dany czas i ani minuty krócej, piłkarze trenują tyle razy w tygodniu ile potrzebują i muszą i nie ma żadnego, podkreślam: żadnego kubełka z KFC na tym świecie, który by to zmienił.

Ludzie sukcesu robią sobie przynajmniej jeden dzień w tygodniu offline. Dlaczego? Obecność w sieci jest wbrew pozorom bardzo męcząca i nie ma w sobie nic z odprężenia. Bycie online nie stało nawet na jednej półce z relaksem! Ciągłe bycie w sieci zabiera masę energii i sprawia, że spada koncentracja, blokuje się dopływ kreatywności i generalnie: nic się nie chce.

Dbają o siebie. Regularnie uprawiają sporty, często można ich spotkać na siłowni (późną nocą, albo bardzo wczesnym rankiem…), jedzą dobrej jakości pożywienie i przestrzegają diety, dzięki której czują się dobrze i sprawnie funkcjonują w ciągu dnia. Dyscyplina w tym obszarze pomaga zachować dyscyplinę w pracy, rozładować stres i nabrać energii. To dobrze, no nie? Poza tym, dbanie o siebie zdecydowanie wpływa na samoocenę.

Decydują się na jakość – nie „bylejakość”. Jedzą najlepsze jedzenie, śpią w najlepszej pościeli i piją kawę  z filiżanek z najlepszej jakości porcelany, a potem zakładają najlepsze, skórzane buty i idą na spotkanie do najlepszego trenera personalnego, jakiego udało im się znaleźć. Ludzie sukcesu lubią dobre rzeczy, spędzają czas z wyjątkowymi ludźmi i w specjalny sposób. Szerokim łukiem omijają wszystko co masowe, tandetne, all in one i BYLE JAKIE.

To ryzykanci – często stawiają wszystko na jedną kartkę. Ryzyko ich nakręca, pobudza i sprawia dziką przyjemność. Wiedzą doskonale, że jak „nie ryzykujesz to nie pijesz szampana”.

Szukają nowych, nieprzetartych szlaków i nowych możliwości. Owszem, są skoncentrowani na swoich celach, ale przy okazji rozglądają się na boki, łapią okazję i znajdują się w dobrym miejscu o dobrym czasie.

Lubią zmiany i ciągle działają poza strefą komfortu. Nie siedzą na wygodnym fotelu, tylko idą w nieznane. Są elastyczni, potrafią się dostosować do nowego miejsca, nowego stanowiska i do nowych ludzi. Co więcej – naprawdę to lubią!

Potrafią przyznać się do błędu i starają się go naprawić, jeśli tylko jest taka możliwość. Z ryzykiem łączą się problemy, niedogodności, błędy i małe awarie. Dobrze, jeśli człowiek sukcesu wie, kiedy trzeba przestać brnąć w to bagno i kiedy czas zawrócić.

Nie przejmują się tymi, którzy ich nie lubią. Po co mają sobie szarpać nerwy? Przecież i tak nie zadowolą wszystkich! Ludzie sukcesu potrafią przyjąć konstruktywną krytykę, ale od tak zwanych hejterów trzymają się z daleka. Żeby nie oszaleć muszą pozwolić, żeby obelgi, zazdrość i niezasłużona krytyka, po prostu po nich spływały.

Słuchają swojej intuicji, nawet, jeśli podpowiada im coś naprawdę niesamowicie głupiego. Słuchają siebie i działają zgodnie ze swoimi przekonaniami, według swojego widzi-mi-się i nie patrzą na to, czego oczekuje od nich otoczenie.

Dbają o równowagę – mają czas i na pracę i na relaks. Spędzają czas z rodziną, z przyjaciółmi, dobrze się bawią i potrafią cieszyć się życiem. MAJĄ CZAS, pamiętacie? A mają dokładnie tyle samo godzin co każdy z nas!

Są pozytywnymi ludźmi, nie życzą źle, podnoszą się po porażce, strzepują falbany, poprawiają różowe okulary i idą dalej, zadowoleni, że odebrali kolejną życiową lekcję. Tak po prostu.

Jak tak teraz na to patrzę, to jest mi mocno nie po drodze do zostania człowiekiem sukcesu. A Wy? Jesteście w stanie przypisać sobie choćby jeden z ich nawyków?

Post ten został opublikowany dwa lata temu jako: 15 nawyków ludzi sukcesów. Pozwoliłam go sobie zredagować i dopisać kolejne pięć punków, które mogą wpływać na szybkość w osiąganiu sukcesów. To dlatego poniżej widzicie kilkadziesiąt komentarzy – nie bójcie się zostawiać kolejnych!

O mnie: Zobacz wszystkie posty Strona autora

Nadine Lu

24 latka z Końca Świata. Młoda Mama, świeża Żona Pana Wysokiego, Blogerka, przyszła autorka bestsellerów.

  • Oj, to na pewno nie o mnie. Ale dzięki Tobie przynajmniej mam jakieś wytyczne i może przynajmniej do części się zastosuję (bądź będę się starać). W każdym razie dzięki za Twoją pracę 🙂

  • A ja widzę tu parę swoich nawyków(chociaż nadal nad nimi pracuję) , to chyba dobry znak:D

    • Pochwal się, które?? 🙂

  • Budzę się wcześnie rano, ale od pobudki do wyjścia z łóżka jest dosyć długa droga, nie mówiąc już o "rozpoczęciu dnia". Generalnie nie mam aspiracji na człowieka sukcesu, nie czuję parcia na bycie kimś. Jednak co jak co, ale rady są przydatne nie tylko dla ludzi aspirujących do bycia ludzikiem sukcesu – dla takiej szarej Olly jak ja też na pewno będą pewną ważną wytyczną w dążeniu do malutkich celów i drobniutkich postanowień 🙂

    • O to to 😉 też właśnie o tym pomyślałam, te rady są bardzo przydatne żeby podciągnąć się w pracy i lepiej zorganizować swoje życie.

    • Też tak sądzę. 🙂

  • Czyżbym była czlowiekiem sukcesu ? 😀
    ja sobie jeszcze notuję, co muszę jutro obowiązkowo zrobić 🙂

  • fajnie napisane 😉 super pomysł z pisaniem tego typu postów. Ja niestety posiadam same przeciwieństwa tych cech 😉 pozdrawiam

    • Na pewno nieee! 🙂

  • Oj, teorię to ja znam aż za dobrze. A jak idzie z praktyką? No na razie raczkuję. Może z czasem mi się uda 🙂

    • Raczkowanie to już jakieś działania w tym kierunku, no nie? 🙂

  • Widzę, że muszę jeszcze dużo nad sobą popracować aby być takim człowiekiem sukcesu. 🙂

    • Jak, obawiam się, 95% społeczeństwa… 😀

  • Jedyne co do mnie pasuje to chyba tylko to, że jeżeli wiem że zawalilam to przynajmniej staram się przyznać do błędu choć bywa ciężko.
    Dziękuje Ci bardzo za tak świetne posty, aż się uśmiecham, gdy widzę że u Ciebie nowość 🙂 Pozdrawiam.

  • Tylko gdzie szukać siły, żeby przezwyciężyć swoje zachcianki? 😀

    • Wszystko jest w głowie! 🙂 Trzeba tylko ustalić priorytety.

  • Jak zobaczyłam, że "zaczynają rano" pomyślałam, że dobrze mi pójdzie…ale potem to było już różnie. Świetny punkt ze stawianiem na jakość. Zdecydowanie zbyt często zadowalamy się "tańszymi zamiennikami", zapominając jak ważne dla naszego samopoczucia są rzeczy dobrej jakości 🙂

    • Ten punkt o jakości to mój ulubiony. 🙂

  • U mnie większość się zgadza. Byle tylko do przodu i nie zasiadać na laurach 🙂 motywujący post, dzięki 🙂

    • Proszę bardzo i gratuluję! 🙂

  • Istna ja! A tak serio, to to wszystko się zgadza. Zaczęłam w końcu nad soba pracowac I to wszystko przyszło jakby intuicyjnie. CZyli jestem na dobrej drodze. Pozdrawiam rafośnie. Mira

    • Gratuluję samozaparcia! 🙂

  • Wniosek najważniejszy: bycie człowiekiem sukcesu to niezła harówka.

    • Pewnie da się do tego przyzwyczaić, jak do wszystkiego, ale tak, brzmi to porażająco ciężko. 😉

  • Robię większość tych rzeczy, ale czy można mnie nazwać człowiekiem sukcesu? Do Jobsa czy choćby Aimee Mullins mi daleko… Wydaje mi się, że taki spektakularny sukces jest w dużej mierze kwestią szczęścia 🙂

    • Kochana, sukces osiągasz wtedy, kiedy osiągasz >swoje< cele. Nie cele Jobsa czy kogokolwiek innego 🙂

  • Część się zgadza, głównie te ze sfery niemalże chorobliwej ambicji- ale osobiście lubię trzymać kontrolę 🙂

  • Wiele z tych nawyków mam:)

    • To już teraz z górki! 🙂

  • Sporo tego, w gruncie rzeczy ciężkie mają życie bidulki 😉

    • Coś za coś 😛

  • Mam dwa takie punkty: nie przejmuję się tymi, którzy mnie nie lubią i słucham swojej intuicji (w 80% przypadków :)).

    • To świetnie! Dobry początek 🙂

  • 11, 12, 13 i 15. Nom, to prawie jedna trzecia do zostania człowiekiem sukcesu 😀

  • Chyba sobie to druknę, bo bardzo motywujące! Ja właściwie też jestem na dobrej drodze, tylko muszę wyciągnąć od siebie więcej dyscypliny!

    • Ta wredna dyscyplina, nie? Nie ma jej kiedy jest najbardziej potrzebna…

  • Gdzies przeczytalam, ze ludzie sukcesu wstaja nie tylko rano, ale przede wszystkim w dobrym humorze. Fajna lista Pozdrawiam Beata

    • Święta racja! Zupełnie o tym zapomniałam!

  • Piętnastka zdecydowanie jest moja, z resztą bywa różnie ;p

  • J.

    Brzmi rozsądnie, ale ciężko do osiągnięcia.

    • Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. 🙂

  • Muszę sobie wziąć do serca te nawyki, szczególnie 12:)

  • Anonimowy

    A czy Ty jesteś człowiekiem sukcesu? Nie da się osiągnąć perfekcji i nie ma ludzi idealnych. Doba jest za krótka. Jeśli chcemy być perfekcyjni w życiu osobistym to nigdy nie znajdziemy czas na innych. To jest niemożliwe. Nawet perfekcyjna pani domu jest bardzo nieidealna. Nie widzę sensu we wmawianiu ludziom, że sukces jest najważniejszy, a potem dziwić się że depresja jest chorobą XXI wieku, pozdrawiam Hera

    • Cześć, Hera
      Na końcu napisałam "Jak tak teraz na to patrzę, to jest mi bardzo mocno nie po drodze do zostania człowiekiem sukcesu." 🙂

      Według mojej definicji, człowiek sukcesu to ten, który osiąga wszystkie cele jakie sobie założy. I wtedy tak, SUKCES JEST NAJWAŻNIEJSZY, bo to Twój sukces i Twoje spełnienie. 🙂 Bez względu na to jak duże albo jak małe te cele są!
      Powyższe nawyki to tylko ciekawostka.

  • Moze kiedys bede czlowiekiem sukcesu;)Fajny post
    zapraszam na swojego bloga prowadzonego przez faceta:)
    http://mylifecalm.blogspot.com/

  • jezu, czy tacy ludzie aby na pewno istnieją?

  • Anonimowy

    z tym maja czas to sie nie zgodze. na poczatku jak dazy sie do sukcesu trzeba ostro na to pracowac i wiekszosc czasu poswieca sie na sukces. dopiero gdy zaczynamy cos osiagac, mozemy pozwolic sobie na relaks. np. Michal Wawrzyniak, który jest milionerem na początku swojej kariery nie miał nawet czasu na sen. Stawia prace na 1 miejscu i to mu pozwoliło dojsc do takiego sukcesu. Teraz gdy ma pieniądze i odnosi wiele sukcesów może poczuć się od czasu do czasu zrelaksowany i poswiecać się dla rodziny 😉

  • te 15 punktów właściwie idealnie pasuje do pewnego obrazu, wizji życia, które chcę 'osiągnąć'. Trudno jest mi dobrać słowa, po prostu tak bym chciała żyć. Produktywnie, pracowicie z wydzielonym czasem na relaks, spontaniczność. Jeśli pozwolisz wydrukuje sobie Twój post jako pewnego rodzaju motywator, ok? 🙂

    • też chciałabym osiągnąć coś na ten kształt

  • Kurczę, w takim razie muszę się zmienić 😉

  • Bardzo fajnie piszesz, gratuluje pomysłów i twórczości. Fajnie się czyta każdy wpis, zwłaszcza , że też mieszkam w Krakowie i mogę odwiedzać miejsca, które polecasz !

  • Może i ja zacznę być człowiekiem sukcesu!
    Kilka punktów nawet spełniam… :))

  • do człowieka sukcesu brakuje mi wiele 😉 ale powiem tak: zawsze jest dobry czas na zmiany 🙂

  • Kochana, kiedy wrócą rozmowne czwartki next level? ;D Były naprawdę super a tematów na pewno nie zabraknie.

  • Uwielbiam takie blogi i takie posty. Idealny kop przed poniedziałkiem! Yay! Do roboty! 😀

  • Jak madrze napisane i jakie motywujace. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • A co z ludźmi którzy kreatywni są nocą i nie wstają rano? W życiu nie wymyśliłabym nic o 8 rano, za to o 2 w nocy mogę zrobić wszystko.

  • Ciężka praca i dążenie do celu, mimo przeciwności – nic nie przychodzi w życiu lekko.

UA-36089368-1